A moze Nowa Zelandia?

lipiec 6, 2008

Nowozelandczyk na swoim blogu napisal:

Emigracja, hmmmm to dosc proste, przylot turystyczny, poszukiwanie pracy (najlepiej w zawodzie znajdujacym sie na liscie poszukiwanych), z oferta pracy po work wize, po 2 latach po permanent permit, po 5 latach po obywatelstwo. Zaznaczam tylko, ze bez znajomosci angielskiego jest naprawde ciezko.

Nowa Zelandia, hmmm w sumie czemu nie. Moj zawod jest napewno na liscie zawodow poszukiwanych, nawet nie sprawdzam, spawaczy poszukuja wszedzie. Jedyny problem to jezyk angielski oraz zona. Obecnie pracuje w Wielkiej Brytanii, powolutku ucze sie jezyka wiec ten problem za jakis czas napewno zniknie. Problemem napewno bedzie zona. Ona nie chce zamieszkac w UK, wiec do Kiwilandii bedzie ja bardzo trudno przekonac.

Anglicy tez mysla o emigracji. Kolega z pracy za miesiac leci do Australii. Nie wraca. Mowi ze w Anglii zyje sie coraz gorzej. Fajnie, tylko suma jaka musial wydac na zalatwienie wizy emigracyjnej (+ koszty przeprowadzki) mnie przerazila. 14 000 funtow !!! Suma poza moim zasiegiem. Juz lepiej, i taniej wybrac Kiwilandie.
Zreszta nie jest istotne czy to bedzie Nowa Zelandia, Australia, Kanada. Istotne jest aby wyjechac z Europy.

Leave a Reply